Witaj przybyszu
WITAJ PRZYBYSZU
Może jesteś tutaj dlatego, że pasjonujesz się historią, może piszesz właśnie wypracowanie na lekcje, może właśnie historii nie cierpisz. Tylko Ty znasz odpowiedź na to pytanie, prawda?
Tylko królowa Jadwiga, a właściwie król Jadwiga (dlaczego tak jest? odpowiedź znajdziesz na moim blogu) wiedziała, co czuje, kiedy musiała wyjść za Władysława, prawda?
Tylko Władysław Jagiełło wiedział, jak bardzo się boi, kiedy prowadził wojska podczas bitwy pod Grunwaldem.
Tylko sam Hitler wiedział, co doprowadziło go do takiego stanu, przyczyny wielu nieszczęść.
Sztab profesorów zajmuje się tymi historiami. Możemy tylko gdybać, ale czy nie jest to interesujące?
Pomyśl, drogi czytelniku, co teraz robisz? Kim jesteś? Co wydarzyło się w Twoim życiu? Jak się wtedy czułeś? Za sto lat wszyscy będziemy zaledwie historią. O naszych czynach, datach dla nas bardzo ważnych, czasami przełomowych, będą czytać pokolenia. Zapewne będą znudzone. Prawdopodobnie nic nie będzie ich obchodziło nasze nieszczęście, które zaważyło na całym naszym życiu.
Czy ktoś z nas zastanawiał się, co czuły żony mężczyzn, którzy ginęli podczas obrony Westerplatte? Czy myślałeś kiedyś, drogi czytelniku, o historii rodzin, które ukrywały się miesiącami w piwnicach Polaków, podczas II wojnny światowej, ponieważ były żydowskiego pochodzenia?
Czymże jest historia jeśli nie splotem marzeń, często ścierających się brutalnie z okrutną rzeczywistością? Czymże jeśli nie wielką liczbą nazwisk ludzi, gdzie każdy z nich ma swoją własną historię, swoje pragnienia, idee, miłości, cierpienia, straty?
Tak spójrzmy na historię. Może wtedy książka historyczna przestanie być dla nas książką telefoniczną, pełną nazwisk i liczb, ponieważ za każdym nazwiskiem i liczbą, kryje się tajemnica, historia, uczucia i niespełnione często marzenia.
Krzysztof Kamil Baczyński
Spojrzenie
Nic nie powróci. Oto czasy
już zapomniane; tylko w lustrach
zsiada się ciemność w moje własne
odbicia - jakże zła i pusta.
O znam, na pamięć znam i nie chcę
powtórzyć, naprzód znać nie mogę
moich postaci. Tak umieram
z pół-objawionym w ustach Bogiem.
I teraz znów siedzimy kołem,
i planet dudni deszcz - o mury,
i ciężki wzrok jak sznur nad stołem,
i stoją ciszy chmury.
I jeden z nas - to jestem ja,
którym pokochał. Świat mi rozkwitł
jak wielki obłok, ogień w snach
i taK jak drzewo jestem - prosty.
A drugi z nas - to jestem ja,
którym nienawiść drżącą począł,
i nóż mi błyska, to nie łza,
z drętwych jak woda oczu.
A trzeci z nas - to jestem ja
odbity w wypłakanych łzach,
i ból mój jest jak wielka ciemność.
I czwarty ten, którego znam,
który nauczę znów pokory
te moje czasu nadaremne
i serce moje bardzo chore
na śmierć, która legnie we mnie.
18.X.43
"HISTORIA - ŚWIADEK CZASU, ŚWIATŁO PRAWDY, ŻYCIE PAMIĘCI, NAUCZYCIEL ŻYCIA, ZWIASTUNKA PRZYSZŁOŚCI."Cyceron
O mnie
Nazywam się Roksana Rutkowska. Historią interesuję się od podstawówki, jednakże zaczęłam ją kochać stosunkowo niedawno, bo w pierwszej klasie liceum. Mam 18 lat. Myślę o studiowaniu dziennikarstwa, a później historii jako specjalizacji.
W tym roku zdaję historię na maturze. Najbardziej interesuje mnie średniowiecze, czyli kształtowanie się państw, wiary chrześcijańskiej i jej walka z pogaństwem.
Ten blog to cykl artykułów, a właściwie moich wypracowań, które przybliżą mnie do dobrze zdanej matury.
Wszystkie artykuły są mojego autorstwa. Zastrzegam sobie prawo do ich treści. Na końcu każdego artykułu jest umieszczona bibliografia, abym nie była posądzona o plagiat.
Zapraszam do czytania mojego bloga.